Michał Rutkowski: Wykonaliśmy kawał wielkiej roboty

,

Lista aktualności

Michał Rutkowski: Wykonaliśmy kawał wielkiej roboty

Weegree AZS Politechnika Opolska nie wystrzaszyła się faworyzowanej PGE Spójni Stargard pokonując rywala 77:73. "Chwała moim chłopakom za to zwycięstwo, bo pokonali nie byle kogo, pokonali naprawdę świetny zespół" - mówił trener Michał Rutkowski. 

Obraz

,

Marek Popiołek, trener PGE Spójni Stargard: Gratulacje dla zespołu z Opola. Tu nie ma żadnej dla mnie wątpliwości, że zwłaszcza jak dopisuje Wam zdrowie, tu jest wielu zawodników, którzy mają dużą jakość i na to trzeba uważać. To są zawodnicy doświadczeni, tacy, którzy mają dużo atutów ofensywnych. Byliśmy na to przygotowani w takim zakresie, że spodziewaliśmy się też, że zagra już Jakub Kobel, także ta gra Opola wtedy wygląda inaczej. Natomiast koncentrując się na naszym zespole na pewno jestem bardzo niezadowolony z tego, co zaprezentowaliśmy przede wszystkim w pierwszej połowie. Nie byliśmy tak przygotowani, jakby twardzi, aby grać w sposób bardziej fizyczny i zwiększą taką nawet dumą po obu stronach boiska. Zbyt łatwo się rozpraszaliśmy jakimiś rzeczami, które do nas nie należą. To się przełożyło nie tylko na zbyt dużo zbiórek ofensywnych rywala w pierwszej połowie, ale na naszą skuteczność rzutów, która była słaba przez praktycznie cały mecz i to chodzi nie tylko o rzuty za trzy, to chodzi o rzuty w polu trzech sekund, oczywiście też rzuty osobiste. Jesteśmy wszyscy bardzo rozczarowani tym, oczywiście zespół walczył do końca, nie mogę powiedzieć, że brakowało zaangażowania, natomiast któryś raz się już tak powtarza, że przegrywamy, dajemy się przeciwnikowi rozpędzić i w drugiej połowie tak naprawdę z minus 17 punktów bardzo trudno było ten mecz odmienić. Mieliśmy na to szansę, wydawało się, że brakowało niewiele, ale Opole zasłużenie wygrało, a dla nas jest to kolejna lekcja i z każdego meczu wyciągamy wnioski, więc z tego też wyciągniemy i musimy grać znacznie lepiej w kolejnych meczach.

Igor Wadowski, koszykarz PGE Spójni Stargard: Chłopacy są skoncentrowani na każdym przeciwniku, każdego dnia podchodzą do treningu na 100%, bo widzę jak trenują, widzę jak trenujemy, widzę ile trenerzy wkładają pracy, to jest tylko nasza wewnętrzna wola walki, że musimy wyjść i po prostu pokazać, że chcemy być lepszym zespołem na parkiecie. Dzisiaj dużo, tak jak już trener wspomniał było nietrafionych, związanych z agresją gdzieś tam rzutów spod kosza, dużo jakichś też niepotrzebnych myślę rozmów z sędziami, które gdzieś tam doprowadziły nas do tego, że niestety przegraliśmy ten mecz, a drużyna do Opola to wykorzystała. Mogę tylko pogratulować, bo tak jak trener wspomniał też mają graczy, którzy potrafią grać w koszykówkę, grali też na wysokim poziomie i wiedzą jak to robić, więc my musimy wrócić, wrócić na swoje tory, zagrać tak jak ten mecz z Łodzią, którym pokazywaliśmy, że jesteśmy zespołem, jednością i który nawet jeżeli z tamtych meczów było 6 czy 7 trójek trafionych, to potrafiliśmy do końca dowieźć i pokonać Łódź, która jest od nas wyżej w tabeli. I na końcu chciałbym bardzo podziękować grupie kibiców, którzy zawsze z nami jeżdżą, zawsze z nami są, bo to jest dla nas ważne, my też czujemy to wsparcie, my też chcemy na pewno naszą dobrą grą odwdzięczyć się za to.

Jordan Forbes, koszykarz Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Zaczęliśmy naprawdę dobrze, mocno, w drugiej połowie, w trzeciej kwarcie nieco przysnęliśmy i był to wyrównany mecz. W czwartej kwarcie decydowało się to kto lepiej będzie trafiał rzuty wolne, kto zaliczy przestój, kto zbierze piłkę i zyska posiadanie. Na szczęście wygraliśmy, to najważniejsze.

Michał Rutkowski, trener Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa, Bardzo gratuluję moim chłopakom tego zwycięstwa, bo mieliśmy ogromne problemy, żeby się do tego meczu przygotować. Chyba w takim razie będziemy częściej grać 3x3, skoro takie są efekty. A już na poważnie wykonaliśmy kawał, naprawdę wielkiej roboty. Kuba, co prawda dzisiaj dwa punkty, ale tak naprawdę dopiero w czwartek wszedł w trening koszykarski, bardzo nam pomógł. Jordan też po kontuzji kostki, 23 punkty. Dominik Rutkowski, perypetie w szpitalu z jakąś grypą, nawet mi nie powiedział, więc naprawdę kawał serducha zawodnicy zostawili, jestem z nich bardzo dumny i tak im powiedziałem, jeśli będziemy się wystrzegać takich najprostszych, bardzo dużych błędów, to jesteśmy w stanie rywalizować z każdym. I tyle. Mam nadzieję, że to jest bardzo ważne zwycięstwo i bardzo się z niego cieszymy. No cóż, mam nadzieję, że spokojnie przetrenujemy cały tydzień, pojedziemy do Kołobrzegu i tam też będziemy chcieli, nie sprawić niespodziankę, ale po prostu wygrać mecz.

Dziękuję Spójni Stargard za mecz, świetny rywal, nazwiska z PLK, wielki budżet, wielkie oczekiwania, więc tym większa chwała moim chłopakom za to zwycięstwo, bo pokonali nie byle kogo, pokonali naprawdę świetny zespół, świetnie prowadzony przez trenera Popiołka, więc jeszcze raz gratulacje dla moich chłopaków i dziękuję publiczności, bo widzę, że się bardzo licznie stawiła po raz kolejny na Stegu i co, i zapraszam na kolejny mecz, na kolejny mecz 22 lutego, ponownie zagramy na Stegu i mam nadzieję, że może jeszcze frekwencja podskoczy. Dziękuję bardzo tym, którzy nas wspierają i trzymają kciuki do końca.


Borys Baran nie był przewidziany w ogóle w składzie na ten sezon, natomiast miał problem ze znalezieniem klubu i to jest dobry chłopak przede wszystkim, a takich ludzi też chciałem szukać. Jeśli chłopak szuka, a to jest dobre dziecko, to dlaczego nie? I on jest największym beneficjentem naszych problemów zdrowotnych, ponieważ dzięki tym naszym kontuzjom otrzymał dużą szansę, którą wykorzystał, później nieszczęsny wypadek samochodowy. Teraz wraca i potwierdza, że zasługuje na minuty, jest pełnoprawnym zawodnikiem i mam nadzieję, oby tak dalej. Natomiast to młody zawodnik i pewnie jeszcze będzie przeplatał mecze lepsze z gorszymi, natomiast na pewno wykorzystuje tę szansę w tym sezonie w 100%.