Jan Nowicki: Takie zwycięstwa cieszą najbardziej

,

Lista aktualności

Jan Nowicki: Takie zwycięstwa cieszą najbardziej

Enea Basket Poznań odwrócił losy spotkania z KSK Qemetica Notecią Inowrocław. To goście bardzo długo prowadzili, lecz ekipa z Wielkopolski ostatecznie sięgnęła po zwycięstwo, 81:75.

Obraz

,

Piotr Lis, koszykarz KSK Qemetica Noteci Inowrocław: Pierwsza połowa przebiegła po naszej myśli, realizowaliśmy założenia, trzymaliśmy się rzeczy, które sobie zaplanowaliśmy i wynik w pierwszej połowie to obrazuje. Natomiast w drugiej połowie zostawiliśmy nasze plany w szatni i po prostu pozwoliliśmy robić zespołowi z Poznania to, w czym czują się dobrze i wrócili do meczu, wytrzymali końcówkę i dzisiaj wychodzą ze zwycięstwem. My znowu z porażką, ciężko.

Krzysztof Szubarga, trener KSK Qemetica Noteci Inowrocław: Gratulacje do drużyny z Poznania. Dobrze rozpoczęliśmy to spotkanie, ale w drugiej połowie ten nasz plan, nie do końca go przełożyliśmy na drugą połowę. Drużyna z Poznania była bardziej agresywna i za dużo pojedynków przegranych jeden na jeden. Takie proste rzeczy koszykarskie w tą stronę, gdzie nie powinniśmy przegrać, tam gdzieś przegrywamy. Robi się z tego przewaga. Poznań wrócił do meczu i odniósł zwycięstwo. Na pewno jest kilka rzeczy do poprawy, ale też musimy się skoncentrować na tym, żeby od pierwszej do czterdziestej minuty grać na tym samym poziomie koncentracji energii przez całe spotkanie, a nie tylko fragmentami. Cały czas nad tym pracujemy i wierzę w to, że idziemy w dobrym kierunku, bo ta gra wygląda lepiej, ale tak jak mówię, za mało tych momentów tej dobrej gry. Musimy tę sinusoidę troszeczkę wyrównać, żeby grać równiej przez całe spotkanie. Też troszeczkę za dużo strat. Wiemy, że drużyna z Poznania wymusza sporo strat na przeciwnikach i dzisiaj tych strat w ważnych momentach popełniliśmy zbyt dużo. Wyjeżdżamy z porażką, ale wierzę, że ta karta się odwróci i w kolejnym spotkaniu odniesiemy zwycięstwo.

Chciałbym bardzo podziękować naszym kibicom, którzy byli tutaj obecni i wspierali nas przez całe spotkanie. Dziękuję kibicom i liczymy na ich wsparcie w następnym meczu domowym.


Edmunds Valeiko, trener Enea Basketu Poznań: Dziękuję Noteci za mecz, od początku pokazali, że prezentują wysoki poziom, ale mecz trwa 40 minut, po przerwie znaleźliśmy na nich sposób. Po pierwsze dziękuję kibicom, w drugiej połowie to był nasz szósty zawodnik, a może nawet i pierwszy. To obudziło cały zespół i graliśmy dobrze w obronie, tak jak się umówiliśmy przed meczem, z czasem doszła też ofensywa. W dzisiejszym meczu po raz pierwszy zobaczyłem zespół w którym każdy kto wychodzi na boisko, oddaje serce i stąd to zwycięstwo. Jestem dumny z drużyny.

Wszyscy wiedzą, że Noteć przegrała z Żubrami i ja na 100% myślałem, że będzie taki początek, Noteć zagrała agresywnie, nie była to dla mnie niespodzianka, ale może dla kogoś była i to jest klucz. Po przerwie znaleźliśmy ten roster, cały czas nie był ten rytm, ale znaleźliśmy roster, który daje i defensywnie i ofensywnie ten wynik.

 

 

Jan Nowicki, koszykarz Enei Basketu Poznań: Ja też chciałbym podziękować drużynie przeciwnej, kibicom Noteci i kibicom z Poznania. Atmosfera w hali jest wspaniała, grałem tu już kilka lat temu, z każdym rokiem ta atmosfera wzrasta i za to jesteśmy wdzięczni kibicom. Jeśli chodzi o mecz, to tak jak trener powiedział, nieważne kto wchodził, nie było obrażania się, że gra się mniej czy więcej. Każdy kto wchodził po prostu dawał jakość i myślę, że końcowo dzisiaj znaleźliśmy ten roster na ostatnią kwartę i na tą trzecią kwartę, który po prostu pomógł nam wygrać. Tak jak trener też powiedział, wyszarpaliśmy to zwycięstwo, to takie zwycięstwa moim zdaniem najbardziej cieszą i liczę, że to po prostu widać, że nasz zespół idzie w dobrą stronę i to może być dobry prognostyk na przyszłość.


Wiemy, jakim zespołem jest Noteć, tym bardziej po wszystkich zmianach transferowych, jest to bardzo groźny zespół, któremu tam trochę szczęścia i zdrowia brakuje, dlatego są w dole tabeli, co o niczym nie świadczy. Z perspektywy zawodnika to ciężko tak naprawdę powiedzieć, czasami widać po drużynie, że nie jest gotowa na mecz od razu i to jest część sportu, najważniejsze nie jak się zaczyna, tylko jak się kończy, więc najważniejsze, że znaleźliśmy ten rytm i tak jak trener wcześniej mówił, będziemy analizować, dlaczego był taki początek przespany, co możemy poprawić, a wszystko i tak się sprowadza do końcowego wyniku, więc najważniejsze, że ten wynik jest po naszej stronie dzisiaj.