Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa jak tlenu

,

Lista aktualności

Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa jak tlenu

Miasto Szkła Krosno przełamało się po dwóch porażkach na otwarcie sezonu, wygrywając na wyjeździe z Weegree AZS Politechniką Opolską 97:89. – Nie patrzyliśmy na to, jak ten mecz będzie wyglądał. Chcieliśmy go po prostu wygrać – przyznał trener gości Robert Witka. W Opolu wciąż czekają natomiast na pierwsze zwycięstwo, choć Paweł Turkiewicz podkreśla, że widzi potencjał w swoim młodym zespole.

Obraz

,

 

Damian Durski, zawodnik Miasta Szkła Krosno: Na wstępie podziękowania dla drużyny z Opola. Postawili twarde warunki przez cały mecz. My potrzebowaliśmy tego zwycięstwa jak tlenu. Udało się. Mam nadzieję, że wrócimy teraz spokojnie na zwycięskie tory. Jeszcze chciałbym bardzo podziękować kibicom, którzy nas wspierają pomimo tego, że pierwsze dwa mecze nam nie wyszły. Mam nadzieję, że teraz przyniesiemy wam tylko dużo uśmiechu i zwycięstw.

Robert Witka, trener Miasta Szkła Krosno: Tak jak powiedział Damian, ostatni okres nie był naszym najlepszym okresem. Sporo porażek na koniec okresu przygotowawczego i bardzo źle rozpoczęliśmy sezon ligowy. Widać było nerwowość w naszych poczynaniach. Mieliśmy zbyt dużo strat. Oczywiście nie wszystkie były niewymuszone, bo zespół z Opola bardzo mocno nas naciskał i nie było łatwo przeciwko temu grać. Mieliśmy swoje założenia przeciwko rozbijaniu strefy. Mamy zawodników, po których spodziewałem się, że będziemy pewniej wyprowadzać piłkę z własnej połowy. Osiemnaście strat w taki sposób na pewno nam nie przystoi. Udało nam się jednak ten mecz wygrać. Wiedzieliśmy, że jesteśmy w takim momencie, że nie patrzymy na to, jak ten mecz będzie wyglądał. Chcieliśmy go po prostu wygrać, zrobiliśmy to, z tego się cieszę i gratuluję moim zawodnikom. Chciałbym też pogratulować Pawłowi Turkiewiczowi, z którym bardzo dobrze się znamy, tego, że zbudował waleczny zespół. Chłopcy się nie poddają, mimo że początek sezonu jest dla nich ciężki. Pracują na sto procent. Podziękowania również dla was, panowie, bo zawsze jesteśmy tutaj mile witani, więc zawsze miło się tu wraca. Cieszę się, że wygraliśmy i życzę wam powodzenia w przyszłości. 

Borys Baran, zawodnik Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Na wstępie chciałbym podziękować kibicom, którzy licznie zjawili się na meczu. Było czuć na boisku ich doping. W pewnych momentach naprawdę nas ponieśli. Niestety kolejny mecz przegrywamy. Może gramy lepiej, ale na razie nie przynosi nam to żadnych efektów w postaci zwycięstw i punktów do tabeli. Ciężko cokolwiek mądrego powiedzieć na gorąco po meczu. W pierwszej połowie daliśmy drużynie przyjezdnej za dużo otwartych rzutów. Gratuluję im zwycięstwa. Wykorzystali sytuacje, które im daliśmy, a my nie potrafiliśmy się podnieść. 

Paweł Turkiewicz, trener Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Potrzebujemy więcej czasu. Musimy być cierpliwi. Energia to jedno, ale tak jak Borys powiedział – punkty w tabeli są ważne. Zwycięstwa na pewno dałyby nam energię. Popełniamy za dużo prostych błędów. Cały czas uczulam zawodników na fundamenty, które decydują o wyniku. W pierwszej połowie daliśmy drużynie z Krosna łatwo zdobyć 13 punktów po ponowieniach. Pozwoliliśmy też rywalom rzucać za trzy punkty na wysokiej skuteczności, ale większość z tych pozycji była otwarta. W drugiej połowie było podobnie. Ciężko się gra, kiedy drużyna przeciwna rzuca na 47 procent i trafia 16 rzutów za trzy. Mimo wszystko cały czas byliśmy w grze. Ważne są momenty, decyzje, selekcja rzutów, to kogo bronić i w jakim ustawieniu. To wszystko ma znaczenie. Do tego dochodzi zbiórka, bo drużyna gości zebrała 14 piłek więcej. To również przełożyło się na naszą grę. Kluczem jest cały czas mieć świadomość, że nic nie będzie łatwe. Nikt nam nic za darmo nie da i wszystko trzeba wywalczyć na parkiecie. Zaangażowanie jest. Mamy młody zespół, ale wiadomo, że celem nie jest tylko grać energetycznie. Ważne jest, żeby wygrywać mecze, bo po to się gra. Ja też chcę wygrywać i zawodnicy również. Na pewno zwycięstwo dałoby nam energię i takiego kopa, że to, co robimy na treningach i nasze zaangażowanie, przynosi korzyści. Nie chodzi o to, żeby tłumaczyć się tym, że mamy młody zespół. To żadne wytłumaczenie. Chciałbym, żeby zawodnicy wiedzieli, że dostają ode mnie szansę – jedni w mniejszym zakresie, drudzy w większym – i to musi się przełożyć na boisko. Każdy musi wiedzieć, jak wiele znaczy dla drużyny. Każda akcja jest ważna, każdy moment jest ważny i każda decyzja jest ważna. Tego się uczą i w ten sposób uczą się wchodzenia na wyższy poziom. Teraz mamy ciężkie mecze i na pewno łatwo nie będzie, ale nie poddajemy się. Mam nadzieję, że zawodnicy nie spuszczą głów, bo ewidentnie musimy mocniej popracować nad defensywą. Kolejny mecz, w którym tracimy w okolicach stu punktów, to zdecydowanie za dużo. Każdy musi dołożyć małą cegiełkę do tego, żeby było lepiej. Szukajmy pozytywów, bo potencjał na pewno jest. Trochę musimy jednak na to poczekać. Ja wierzę w tych zawodników i mam nadzieję, że będą wiedzieli, jak ważne jest dla nich to, żeby cały czas iść do przodu. Zobaczymy, co będzie dalej.