Michał Kroczak, koszykarz KSK Qemetica Noteci Inowrocław: Mieliśmy dobry plan na ten mecz. Byliśmy dobrze przygotowani. Musieliśmy go tylko zrealizować i to się udało. Początek był nerwowy. To pierwszy mecz sezonu, także pewnie dlatego. Ale kontrolowaliśmy później zbiórkę i dowieźliśmy ten mecz do końca.Fajnie się grało we Wrocławiu. Fajnie było zobaczyć znajome twarze. Życzymy powodzenia WKK.
Krzysztof Szubarga, trener KSK Qemetica Noteci Inowrocław: Dobry wieczór. Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa, choć wiedzieliśmy, że jedziemy tutaj na bardzo ciężki teren. W dodatku 20-lecie klubu WKK, także wielkie gratulacje dla tej organizacji, bo wielu chłopaków stąd wyszło i gra w basket na wysokim poziomie. Świetna robota, gratulacje jeszcze raz. Tak jak wspomniałem, wiedzieliśmy, że będzie to ciężkie spotkanie i też troszeczkę nerwowe. W pierwszych meczach sezonu te emocje są czasami za duże. Ten rzut nie leci do kosza tak, jak byśmy chcieli. Mieliśmy w pierwszej połowie dosyć duże problemy ze skutecznością, ale na pewno cieszy defensywa. Oczywiście kilka błędów popełniliśmy, ale myślę, że zatrzymanie drużyny z Wrocławia na 66 punktach było kluczem do naszego zwycięstwa. Chciałem też podziękować naszym kibicom, bo jak zwykle licznie się stawili. Nie zdążyłem wszystkich przeliczyć, ale myślę, że mogło być ich nawet więcej niż kibiców WKK. Wielkie dzięki za to, że nas wspierają i już na pierwszym meczu byli z nami. Czujemy, że mamy od nich dużą pomoc i liczymy na to, że w kolejnych spotkaniach również będą nam
Szymon Łata, koszykarz WKK Active Hotel Wrocław: Na wstępie chciałbym podziękować drużynie przeciwnej. Bardzo się cieszę, że mogłem zadebiutować w pierwszej lidze. Uważam, że zagraliśmy całkiem niezły mecz w ataku. W obronie zabrakło trochę waleczności i zaważyły takie małe detale, które ostatecznie rozstrzygnęły się na korzyść Noteci.
Ronald Derks, trener WKK Active Hotel Wrocław: Po pierwsze, oczywiście liczyliśmy na inny wynik. Chcieliśmy wygrać. Myślę, że byliśmy konkurencyjni, ale muszę też oddać Noteci, że zagrała bardzo solidny mecz. Myślę, że Szymon też o tym mówił, mieliśmy trochę problemów, ale potrafiliśmy wywrzeć na rywalach presję, dochodziliśmy czasami do rzutów w ostatnich sekundach akcji. Rywale mają też dobrych zawodników, którzy trafiali naprawdę trudne rzuty, więc trzeba im to oddać. Muszę powiedzieć, że jestem zadowolony ze sposobu, w jaki graliśmy. Myślę, że byliśmy konkurencyjni, graliśmy fizycznie, przez dużą cześć meczu realizowaliśmy swój plan na ten mecz. Mamy trochę pracy do wykonania, zwłaszcza w naszej defensywie przy pick and rollu. Nie jestem niezadowolony z tego meczu. To zawsze jest proces i musimy iść krok po kroku. Może jeszcze jedna rzecz. Szymon Łata siedział tutaj obok.Widać, że kiedy jesteś młodym zawodnikiem, jeśli masz odpowiednią jakość i odwagę, możesz grać na tym poziomie. Myślę, że dzisiaj to pokazał.
