Darko Radulović, trener SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: Gratulacje dla drużyny z Bydgoszczy, zasłużyli na wygraną. Różnica w dzisiejszym meczu powstała w wyniku fizyczności pod kątem pewnych aspektów gry. Daliśmy Kimbrough zbyt wiele otwartych pozycji, daliśmy mu przez to energię, był dziś w świetnej dyspozycji. Musimy teraz odpocząć, spotkać się, przeanalizować mecz i zagrać starcie numer dwa. Jakość zespołu z Bydgoszczy na pewno wpłynęła na wynik, ale dziś zagraliśmy zbyt mało fizycznie, za mało agresywnie by walczyć do końca o zwycięstwo. Oczywiście wiemy, gdzie mamy największe problemy, przeanalizujemy mecz i wrócimy tu jutro.
Na pewno musimy być bardziej fizyczni i odpowiadać na ich fizyczność. Poprawić decyzyjność w ataku, bo mieliśmy aż 13 strat w drugiej połowie, to ogromna liczba. Rywal też często punktował po tym, gdy popełnialiśmy straty, musimy to poprawić. Również trzeba zagrać lepiej w obronie, mądrzej w ataku no i ta fizyczność.
Damian Jeszke, koszykarz SKS-u Fulimpex Starogard Gdański: Tak jak trener chciałbym pogratulować zespołowi Astorii, zagrali bardzo dobry mecz. Tak jak trener powiedział, otworzyliśmy na początku Kimbrough, trafiał bardzo ciężkie rzuty, taki zawodnik, jeżeli się otworzy na początku meczu, to obręcz dla niego jest o wiele większa, więc trafiał naprawdę bardzo ciężkie rzuty. Grali swoje, grali fizycznie, grali mocno i na pewno to bardzo zaważyło. Mieli 25 punktów z drugiej szansy, to jest bardzo dużo, zbiórka w ataku Kempa i z tego padały trójki i to ich napędzało. W pierwszej połowie daliśmy radę dogonić na minus jeden, ale w drugiej połowie już trochę siedliśmy. Za dużo strat, 17 strat dzisiaj to jest bardzo dużo i mieli z tego łatwe punkty z kontry. Musimy na pewno poprawić swoją grę w obronie, w ataku, dopracować trochę swoje rzeczy i czyścimy głowy. Myślę, że jutro będzie zupełnie to spotkanie inaczej wyglądało.
Grzegorz Skiba, trener Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz: Przede wszystkim gratulacje należą się zawodnikom, sztabowi. Wykonaliśmy naprawdę kawał dobrej roboty, przynajmniej w drugiej połowie i to jest dla nas ważne. Podziękowania dla przeciwnika. To jest ciężki przeciwnik, bardzo trudny przeciwnik. Jutrzejszy mecz będzie bardzo trudny i wymagający więc musimy dzisiaj zrobić szybką analizę i zapomnieć już o tym meczu. Dziękujemy kibicom, bo była naprawdę fantastyczna atmosfera na trybunach i to jest dla nas bardzo ważne. Bardzo, bardzo, bardzo dziękujemy wszystkim kibicom z Bydgoszczy oczywiście, ale też ze Starogardu, bo była naprawdę wspaniała atmosfera playoffowa. Jeśli chodzi o sam mecz, no to Martyce przejął ten mecz i dzisiaj fantastyczna skuteczność. 8 na 11 za 3, więc trudno się gra przeciwnikowi, jeżeli mamy takiego shootera na boisku, ale przede wszystkim musimy dobrze bronić i broniliśmy w miarę konsekwentnie. Parę błędów oczywiście się przytrafiło, ale w drugiej połowie wyeliminowaliśmy większość tych błędów. Zdominowaliśmy zespół Fulimpexu i odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. To jest początek serii, więc nie ma co dywagować. Zrobiliśmy krok, żeby tą serię przejść, a jeszcze trzeba dwa zwycięstwa, potrzebujemy dwóch zwycięstw. Jutro jest naprawdę bardzo trudny mecz, bo po takim meczu zachować koncentrację i większą determinację niż dzisiaj, więc musimy nad tym popracować i będziemy na pewno rozmawiać jutro z zespołem i będziemy przygotowani do jutrzejszego meczu.
Analizowaliśmy nasze dwa mecze, które rozgrywaliśmy w rundzie zasadniczej z SKS-em i oczywiście trzy ostatnie ich mecze, więc tutaj za dużo się nie zmieniło. Jest to bardzo niewygodny rywal. Na pewno brak Buckinghama w rotacji im doskwiera, a nam brak Mikołaja także Dzierżaka, więc gdzieś tam wszystkie drużyny są pokiereszowane w tych play-offach, ale analizowaliśmy i ten mecz w Starogardzie też był przedmiotem naszej analizy, jak byliśmy bronieni, przede wszystkim w sposób obrony naszego zespołu.
Mikołaj ma mieć w poniedziałek kolejne badania. Zobaczymy, jak ten jego mięsień wygląda i lekarze podejmą decyzję co do dalszej rehabilitacji i na razie myślę, że w tej serii może go nie być, ale bardzo liczę na to, że na finał, jeżeli takowy, będzie, będzie naszym bardzo dużym wzmocnieniem.
W pewnym momencie meczu straciliśmy 8 punktów z rzędu. Prowadziliśmy dziewięcioma punktami, skończyło się jednym i moich błędów troszkę, jeśli chodzi o decyzję w rotacji i także zmiana systemu obrony, „trapowali” nas mocno zawodnicy, grali na faul. Jakoś trudno nam było się do tego dostosować, ale już po przerwie graliśmy to, co mieliśmy zagrać. Koszykówka jest grą błędów. Kto tych błędów popełni mniej, ten wygrywa. Na pewno końcówka drugiej kwarty jest do przeanalizowania i będziemy zaraz to robili.
Przy braku Mikołaja Jamiołkowskiego też musisz szafować trochę siłami. Adam czuł się bardzo dobrze dzisiaj. W drugiej połowie pokazał takiego Adama, jakiego chcemy widzieć, jak walczy na desce, zbiera i pomaga zespołowi. Jutro kolejny mecz. Musimy się zregenerować i przygotować, żeby jutro wygrać.
Martyce Kimbrough, koszykarz Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz: Mieliśmy duże oczekiwania względem tego meczu, wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz i po pierwszej połowie prowadziliśmy tylko jednym punktem. W przerwie porozmawialiśmy sobie, także ze sztabem trenerskim, dokonaliśmy wielu poprawek, wiedzieliśmy, że musimy zagrać mocniej, m.in. na zbiórce. Jestem naprawdę dumny z zespołu, to tylko jeden mecz, play-offy to serie spotkań, przed nami jeszcze długa droga. Robimy swoje krok po kroku, sprawiamy radość kibicom i chcemy zakończyć serię awansem.
Codziennie pracuję bardzo ciężko. Wiem, że ludzie mówią co chcą na mediach społecznościowych, ale nie obchodzi mnie to. Moi koledzy i trenerzy wiedzą jak pracuje, każdego dnia przed treningiem przyjeżdżam wcześniej i trenuję, po treningach tez zostaję dłużej, przed meczami rzucam. Dla mnie to kwestia pewności siebie, trzeba to mieć i wierzyć w siebie. Dziś miałem dobry dzień, nie wiem czy to było moje playoffowe wydanie, to po prostu byłem ja, zawsze oczekuje od siebie dużo, nieważne jaki jest wynik. Jestem szczęśliwy, że zagrałem dziś dobrze, na pewno, ale na pewno chcę być zawsze na tym samym poziomie, także jeśli chodzi o etykę pracy.
