Martyce Kimbrough, koszykarz Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz: Dziękuję rywalom za mecz, zagrali bardzo dobre spotkanie, aż 14 razy trafili za trzy punkty, szacunek dla nich, trudno jest wygrać mecz gdy przeciwnik tak często trafia. Z naszej strony walczyliśmy, dziękuję za to kolegom z drużyny, musimy poprawić kilka rzeczy, mamy nieco okrojony skład w wyniku kontuzji. Musimy trzymać się razem, sprawdzić co będzie działać w ofensywie i w defensywie i dzień po dniu stawać się lepszą drużyną. Gratulacje dla rywali.
Grzegorz Skiba, trener Enea Abramczyk Astorii Bydgoszcz: Gratulacje dla drużyny z Rzeszowa, trenera Zapałowskiego, zagrali bardzo dobry mecz, bardzo fizycznie i wykorzystali swoje przewagi na desce, bo 17 zbiórek pod naszą tablicą z tego zdobyli 22 punkty drugiej szansy. Dużo podziękowania dla mojego zespołu, jesteśmy zdziesiątkowani kontuzjami. W tej czwartej walce zabrakło nam Patryka czy Karola, ten mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej. Podziękowania dla naszych kibiców i kibiców miejscowych, atmosfera była naprawdę fajna. Nasi kibice przejechali tyle kilometrów więc czapki z głów dla nich. Oprócz zbiorek dzisiaj zaimponował na pewno Vaulet, 8 na 9 za trzy punkty i to też w tych trudnych momentach, czy w kluczowych momentach. Trzypunktowe trafienia miały bardzo duże znaczenie. Jakbyśmy nie przegrali tak mocno deski, myślę, że mogłoby to być zupełnie inaczej. Mamy teraz troszeczkę czasu żeby się przygotować do następnego meczu. Mamy już pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej, ale musimy wyciągnąć wnioski z tego meczu, z błędów i w następnym meczu zaprezentować się dużo, dużo lepiej.
Mamy tak mental, że chcemy wygrywać każdy mecz więc na pewno chcieliśmy ten mecz dzisiaj wygrać, nie odpuszczaliśmy. Trochę więcej minut dostali nasi zmiennicy, Bartek Ptak i Mikołaj Kachelski więc musimy też z nich skorzystać może jeszcze więcej. Dzisiaj troszkę nam pomogli, może i mogliby lepiej gdyby Mikołaj trafił jedną czy dwie trójki, miał otwarte rzuty, a potrafi rzucić. Może w większym stopniu pomógłby nam w odniesieniu zwycięstwa. Może gdzieś tam z tyłu głowy nie ma tej mobilizacji, ale myślę, że nie, że nasz zespół jest na tyle mocny mentalnie, że każdy mecz, każde spotkanie, każdą rywalizację chcemy wygrać. Dzisiaj też chcieliśmy ten mecz wygrać.
Na pewno trzeba wziąć to, co los daje i sobie radzić. Dzisiaj też zespół z Rzeszowa nie miał presji, bo już utrzymanie mieli więc to też inaczej się gra. Taki mecz, trudny pod względem mentalnym, ale ten wyjazd, może dwie porażki, ale byliśmy przez sześć dni razem, więc to też na pewno zespół trochę scala.
Santiago Vaulet, koszykarz OPTeam Energia Polska Resovii Rzeszów: Świetny mecz dla nas, potrzebowaliśmy go, czekaliśmy na taki mecz długo. Graliśmy razem, czuliśmy się dobrze, atmosfera była fajna, cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Jesteśmy zadowoleni, musimy skupić się na trzech ostatnich meczach i skończyć dobrze sezon.
Marek Zapałowski, trener OPTeam Energia Polska Resovii Rzeszów: Gratuluję moim zawodnikom. Dzisiaj pokazali bardzo ciekawą koszykówkę, dla widzów ekscytujące spotkanie, dużo emocji, bardzo dużo koszykówki, dobrej koszykówki. Myślę, że fajnie się to oglądało, dziękuję też Astorii za to widowisko, mimo ich problemów, dzisiaj grali po to, żeby wygrać to spotkanie. Życzę im jak najlepiej, żeby awansowali do ekstraklasy, myślę, że zasługują, w ciągu całego sezonu wyglądają najlepiej. Oby dochodzili do zdrowia i walczyli o najwyższe cele. My bardzo się cieszymy z tego, że wreszcie mogliśmy zagrać troszeczkę na swobodniejszej głowie, byliśmy bardzo zmotywowani, energetyczni w tym spotkaniu, pozytywnie nastawieni na to, żeby wygrać od samego początku. Wytrzymaliśmy to spotkanie przez 40 minut, wygraliśmy czwartą, kwartę. Dziękuję kibicom, na tej sali słyszymy ich jeszcze bardziej, niż to jest regularnie, bardzo pomogli, bardzo fajnie się tutaj grało dzisiaj. Myślę, że będziemy walczyć do końca w każdym meczu o zwycięstwo, żeby jak najwięcej tych zwycięstw uzbierać.
Musimy się skupić na kolejnym meczu, a co życie nam przyniesie, to zobaczymy. Będziemy walczyć do samego końca w każdym meczu o zwycięstwo. Musimy odpocząć chwilę, mamy święta i następne trzy mecze bardzo blisko siebie. Musimy mieć energię i walczyć w każdym spotkaniu o zwycięstwo.
Mam kontrakt jeden plus jeden, ale ten plus jeden wchodzi wtedy, kiedy będziemy w play-offach, więc na razie ja nie buduję zespołu, chociaż nie ukrywam, że miałem trochę wpływ na tą decyzję Kacpra o pozostaniu tutaj, bo myślę, że zasługuje na to, żeby tutaj być w swojej takiej roli i klubie, jest stąd, więc to dla mnie wydaje się naturalne i ja się bardzo cieszę z tego, że on tutaj będzie przez kolejne dwa lata, bo Kacper pomaga temu klubowi nie tylko na parkiecie, ale bardzo dużo poza parkietem. Myślę, że też i przy samej organizacji ma ogromne doświadczenie i trzeba z tego korzystać, na tym trzeba budować markę klubu i bardzo się z tego po prostu cieszę.
