Łukasz Kłaczek, koszykarz Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Wszyscy wiemy, jak ważny był to dla nas mecz. Myślę, że to też był taki mecz na przełamanie, bo już dłuższy czas nie mogliśmy wygrać, mimo że byliśmy dość blisko i graliśmy dobre mecze, może poza tym Pelplinem. Dla mnie samemu to był też mecz dla przełamania, bo też ostatnio miałem gorszy okres. Co ja mogę powiedzieć więcej? Na szczęście energia, jaką włożyliśmy i zespołowość, co pokazują te 26 asyst podejrzewam, jeśli dobrze widzę, pokazały, że możemy wygrywać pewnie z przeciwnikiem, który był dla nas bardzo ważny. Piłka ważyła, jak to mówią niekiedy. Co mogę jeszcze powiedzieć? Dla mnie też było to przełamanie. Zrobiłem wsad w końcu, że tak powiem. Dziękuję bardzo kibicom, którzy bardzo głośno nam wspierali. Nie można im nic zarzucić. Dziękuję. Pięknie dziękuję.
Michał Rutkowski, trener Weegree AZS Politechniki Opolskiej: Bardzo, bardzo trudny mecz. Bardzo gatunkowo ciężki. Sam to czułem. Naprawdę czapki z głów dla moich chłopaków, bo wytrzymali. To ciśnienie było duże przed tym meczem, bo musieliśmy. Tak naprawdę nie było innej możliwości. Widziałem to po moich zawodnikach, że jest tego trochę stresu i niektórzy dziś nie byli z sobą, ale każdy, który wszedł na boisku dzisiaj dał coś. Łukasz Kupczyński może dzisiaj nie zdobył nawet punktów, ale wykonał fantastyczną pracę w obronie. Nie przeżywał, żeby mu nie idzie w ataku, tylko dał coś, co mógł dać zespołowi i poszedł w to. Kuba Kobel też dzisiaj może jak na Kubę słabszy mecz, natomiast ile tam w defensie poodcinał po ziperach, to naprawdę też duże brawa. Każdy w trudnym momencie, Kuba dołożył trójkę, Dominik zrobił swoje, Jordan dołożył swoje. Bardzo trudny mecz jeśli chodzi o taki mentalnie dla nas, ale po raz kolejny postawieni pod ścianą wygrywamy i jestem z tych chłopaków dumny i bardzo im gratuluję. I co, bawimy się dalej, dziękuję kibicom, bo są z nami, kibicują nam i doceniamy to i jesteśmy bardzo wdzięczni. Zapraszamy już na następny mecz w Stegu Arena, zresztą ten mecz był też bardzo ważny dla nas i każde wsparcie z trybun się przyda, bo naprawdę to czujemy i w trudnych momentach to nas napędza.
Kamil Piechucki, trener Żubrów Abakus Okna Białystok: Dobry wieczór, gratulacje dla drużyny gospodarzy, wygrali ważne dla nich spotkanie, można tylko gratulować, natomiast ja mogę podziękować zawodnikom naszym, pomimo jakichś tam problemów w poprzednim tygodniu, typowo zdrowotno-ludzkim. 4,5 minuty do końca, przygrywamy 8 punktów, mając dzisiaj bardzo słaby dzień rzutowo szczególnie za trzy - 17% z hakiem, to jest jednak za mało, ale mając te 8 punktów na 4,5 minuty można być optymistycznym, że być może rzut wpadnie i będziemy doganiać, natomiast ten rzut nie wpadł i taka jest koszykówka, nie zrobiliśmy tego ostatniego „runu” na 4,5 minuty, 8 punktów to nic wielkiego, natomiast wynik nie pokazuje tak naprawdę jaki to był mecz, więc nie trafiliśmy do kosza z otwartych, fajnych moim zdaniem często pozycji i dlatego dzisiaj przegraliśmy.
Karol Kutta, koszykarz Żubrów Abakus Okna Białystok: Dziękuję, gratulacje dla drużyny z Opola, natomiast uważam, że wynik końcowy nie do końca pokazuje jak mecz przebiegał, niestety tego meczu nie da się wygrać, jeżeli się trafia na takich procentach, szczególnie za 3. Mieliśmy otwarty rzut jak trener wspomniał właśnie w kluczowych momentach, kiedy można było ten mecz gdzieś tam domykać, nie udało się i też po części był jakiś problem zdrowotny u nas w tygodniu, to nie są wymówki, natomiast szkoda, bo przy innej dyspozycji tego dnia bylibyśmy w stanie walczyć do końca i być może ten wynik przechylić na swoją korzyść.
