Tomasz Jagiełka: Cieszy takie zwycięstwo

,

Lista aktualności

Tomasz Jagiełka: Cieszy takie zwycięstwo

GKS Tychy lepszy od rzeszowian. Ostatnia kwarta meczu, wygrana przez tyszan 24:14, zadecydowała o tym, że to drużyna Tomasza Jagiełki przechwyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. "Nie zatrenowaliśmy w tym tygodniu 5x5 praktycznie przez cały tydzień, bo było to utrudnione, więc tym bardziej cieszy takie zwycięstwo" - podkreślał po meczu szkoleniowiec GKS-u.

Obraz

,

 

Maciej Koperski, koszykarz OPTeam Energia Polska Resovii Rzeszów: Gratulacje dla drużyny z Tychów. Pomimo braków kadrowych pokazali charakter i wyszarpali to zwycięstwo, szczególnie w czwartej kwarcie, którą przegraliśmy 24-14. Znowu, moim zdaniem, powtarza się sytuacja z poprzednich meczów, gdzie zdobywamy już nawet 8-punktowe prowadzenie i zamiast pójść za ciosem, to jako drużyna stajemy i zaczynają się nasze problemy. Myślę, że to jest na pewno do poprawy. Pomimo, że wygraliśmy tą zbiórkę i walczyliśmy do końca, to na takich halach z takimi drużynami to zawsze będzie brakowało, zawsze będzie brakowało tego jednego rzutu spod kosza, tej jednej otwartej trójki. No i dzisiaj faktycznie tak było. Szkoda, bo tak jak trener tu nigdy nie zwyciężył, tak ja też od odejścia z Tychów nie zwyciężyłem i wciąż musimy czekać na to zwycięstwo. Jeszcze raz gratulacje dla GKS.

Marek Zapałowski, OPTeam Energia Polska Resovii Rzeszów: Gratuluję drużynie GKS oraz trenerowi Jagiełce zwycięstwa, bardzo dobre spotkanie w ich wykonaniu mimo osłabień. Pokazali dzisiaj rzeczywiście charakter i wolę walki. My stanęliśmy i nie byliśmy w stanie przełamać tej serii GKS.
 

Szymon Kiwilsza, koszykarz GKS-u Tychy: Dziękuję Resovii za mecz, bo to było bardzo, bardzo ciężkie spotkanie. Jesteśmy, można powiedzieć, sąsiadami w tabeli, więc tym bardziej to zwycięstwo smakuje. A co zadecydowało? Myślę, że duże czapki z głów dla nas dzisiaj - za to jak dzieliliśmy się piłką, jaka była energia. Mimo, że tutaj widzę, że zbiórkę przegraliśmy niestety, ale obraz podczas meczu był troszkę inny, bo naprawdę walczyliśmy i nikt nie odpuszczał. Były krótkie przestoje, ale na szczęście były krótkie i one były przeplatane naszymi „runami”, co w drugiej połowie nam dało przewagę i potem zdołaliśmy tę przewagę utrzymać, także gratulacje dla nas i dziękuję Resovii za mecz i życzę szerokiej drogi.

Tomasz Jagiełka, trener GKS-u Tychy: Dziękuję Resovii za spotkanie, wymagające spotkanie. Tym bardziej wymagające w naszym obecnym stanie, jakim się znajdujemy, ponieważ te kontuzje... nigdy się nie tłumaczę, ale naprawdę to jest ograniczone pole manewru, jeżeli wypada Ci 4-5 zawodników, a tutaj szacunek dla Szymona Kiwilszy i Szymona Walskiego, którzy tak naprawdę z kontuzjami grają. Powinni dzisiaj pauzować, ale wtedy gralibyśmy totalnie bez wysokiego, dlatego gratulacje dla mojego zespołu, że w tak trudnej sytuacji, w której się znajdujemy, potrafimy się podnieść i zagrać, naprawdę bardzo zespołowo. Świetny „run” zaliczyliśmy w trzeciej kwarcie, 17-0 „run”, który spowodował to, że złapaliśmy taki luz w grze, w ataku. Świetnie się dzieliliśmy piłką, do tego wpadły otwarte rzuty i myślę, że wtedy Resovia nie miała nic do powiedzenia. Oczywiście zdarzały się przestoje, ale czasami trzeba przymknąć oko, bo nie zatrenowaliśmy w tym tygodniu 5x5 praktycznie przez cały tydzień, bo było to utrudnione, więc tym bardziej cieszy takie zwycięstwo. Już musimy myśleć o następnym spotkaniu, bo w środę mecz w Katowicach, kolejny ciężki mecz, jak każdy inny. Duże brawa dla chłopaków jeszcze raz. Podziękowania dla Resovii.